Zbieranie podpisów dla prodemokratycznych kandydatów w wyborach prezydenckich

Maj i czerwiec 2020 to był taki dziwny czas, kiedy to, w środku pandemii, rząd PiS próbował w ostatniej chwili zmienić ordynację wyborczą, aby stało się możliwe przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych. Gdyby tak się stało, to diaspora nie mogłaby głosować w ogóle. Dzięki sprzeciwowi demokratycznej opozycji w Senacie, ów skandaliczny projekt nie przeszedł – w maju przegłosowano za to nowy projekt, który oznaczał pewien „reset” procedury wyborczej. Kandydaci, którzy chcieli jeszcze raz kandydować, nie musieli zbierać podpisów od nowa. „Reset” dawał jednak szansę na rozpoczęcie kampanii również zupełnie nowym kandydatom.

Z udziału w wyborach zrezygnowała Pani Marszałek Małgorzata Kidawa- Błońska, więc na kandydata Koalicji Obywatelskiej wybrano Rafała Trzaskowskiego. To oznaczało konieczność zebrania stu tysięcy podpisów – z okładem, w ciągu zaledwie kilku dni. Kilka miesięcy wcześniej zbieraliśmy podpisy pod kandydaturami pozostałych prodemokratycznych kandydatów opozycji: Roberta Biedronia, Szymona Hołowni, Władysława Kosiniaka-Kamysza i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Teraz więc, uruchomiliśmy sieć naszych kontaktów, rozesłaliśmy wzór formularza poparcia pośród naszych aktywistów. Ruszyliśmy także w teren i samodzielnie zbieraliśmy dziesiątki podpisów dziennie.

Nie zmienia to faktu, iż przeprowadzenie wyborów w trakcie pandemii świadczy o braku odpowiedzialności ekipy rządzącej. W tym samym czasie – w maju 2020, miały się odbyć wybory burmistrza Londynu. Rozporządzeniem premiera wybory te zostały przesunięte o rok, i to mimo, iż populistyczny premier Wielkiej Brytanii ma na pieńku z proeuropejskim burmistrzem stolicy.

Zebrane przez nas setki podpisów zostały wysłane ekspresową przesyłką do sztabu w Warszawie. Ogromna mobilizacja i bojowy nastrój w narodzie przełożyły się na kilka milionów podpisów – fakt, o ogromnym znaczeniu symbolicznym. Przełożyło się to z kolei na bardzo dobry wynik wyborczy głównego kandydata opozycji, zarówno w pierwszej, jak i drugiej turze. Udało się to wbrew całej machinie państwa, nastawionej na zwycięstwo kandydata partii rządzącej.

Michał Reimer

Be the first to comment on "Zbieranie podpisów dla prodemokratycznych kandydatów w wyborach prezydenckich"

Leave a Reply