Londyn – Warszawa, wspólna sprawa. Wsparcie protestu RON w Sejmie

Od kilku tygodni, podobnie jak większość Polaków w kraju i za granicą, obserwowaliśmy przebieg protestu RON w parlamencie. Obserwowaliśmy go z rosnącym niedowierzaniem i oburzeniem. Nasze zdziwienie i gniew budziły nie postulaty strajkujących, bo to oczywiste, że pomoc państwa najsłabszym jak najbardziej się należy, lecz sposób, w jaki traktowani są przez stronę rządową. Kolejne restrykcje, coraz bardziej pogardliwe wypowiedzi polityków PiS o protestujących, przedłużający się czas oczekiwania na “ludzki gest” ze strony rządu… Czytaliśmy, komentowaliśmy i przesyłaliśmy dalej docierające do nas informacje – tyle mogliśmy, będąc tak daleko od Warszawy. Kiedy jednak do planowanej przez Ogólnopolski Strajk Kobiet akcji ‘Dzień Supermatki’ zaczęły dołączać kolejne miasta w Polsce, stało się oczywiste, że i my tu w Londynie powinniśmy wyrazić swoje poparcie dla walczących z tak ogromną determinacją Rodziców Osób Niepełnosprawnych.

 

Zwołanie większości londyńskich protestów poprzedzają szybkie konsultacje polonijnych organizacji opozycyjnych. Już wiele razy stawaliśmy wspólnie w sprawach dla nas wszystkich ważnych, tak też stało się tym razem: inicjatywę przejął KOD UK, a dołączyły Razem, Nowoczesna, Dziewuchy Londyn i Farsa, każde wspierając protest na miarę swoich możliwości. Szybko i spontanicznie uzgodniono czas i miejsce demonstracji, bez zbędnych dyskusji o tym, co kto będzie mówił i w jakiej kolejności – są wszak sprawy ważne I ważniejsze.

 

26 maja od godziny piętnastej pod Ambasadą RP w Londynie zaczęli się zbierać ludzie oburzeni rozwojem sytuacji w kraju. Od wszystkich przemawiających płynął ten sam przekaz: ogromny podziw i uznanie dla rodzin osób niepełnosprawnych za walkę o godne życie dla swoich najbliższych – owacje od zgromadzonych po odczytaniu listy protestujących w Sejmie były tego wyrazem; potępienie działań rządu – nie tylko za odmowę spełnienia najważniejszych postulatów RON, lecz za haniebne traktowanie protestujących, ze szczególnym uwzględnieniem okrucieństwa marszałka Kuchcińskiego i podległej mu straży; ostra krytyka priorytetów rządzących, dla których własne nagrody, pomniki, strzelnice i ławeczki okazują się ważniejsze od potrzeb najbardziej bodaj zapomnianej grupy społecznej.

 

Podczas protestu zbierane były podpisy pod petycją dotycząca wdrożenia w życie postanowień konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, podpisanej przez Polskę w 2012 roku. Finałowym akcentem było przypomnienie o zbliżających się wyborach lokalnych, podczas których wszyscy obywatele będą mieli okazję wystawić rządzącym ocenę. Wspólne zdjęcie upamiętniające wydarzenie zakończyło oficjalną część protestu.


27 maja, po 40 wyczerpujących dniach, okupacyjny protest RON w Sejmie został zawieszony. Pojawia się pytanie: to wygrana czy przegrana?

 

Postulat dotyczący przyznania 500 zł dodatku rehabilitacyjnego nie został zrealizowany więc sytuacja materialna rodzin osób niepełnosprawnych się nie poprawi. Poprzez swoje działania w stosunku do RON, rząd PiS stracił moralne prawo do odwoływania się do wartości chrześcijańskich czy instytucji rodziny jako najważniejszej; w naszych oczach partia ze sprawiedliwością tylko w nazwie oblała nie tylko sprawdzian z rządzenia, ale też z człowieczeństwa.

 

Niedawne podpisanie przez partie opozycyjne zobowiązania realizacji postulatów RON daje nadzieję na przyszłość. Wytrzymując w nieludzkich warunkach strajku okupacyjnego w Sejmie do zjazdu NATO, niepełnosprawni osiągnęli coś jeszcze – to dzięki nim wielu zagranicznych dyplomatów i dziennikarzy zobaczyło na własne oczy prawdziwe oblicze tej władzy.

 

Więc wygrana czy przegrana? Niech każdy sobie odpowie sam.

 

 

 

 

Be the first to comment on "Londyn – Warszawa, wspólna sprawa. Wsparcie protestu RON w Sejmie"

Leave a Reply